niedziela, 31 marca 2013

Rozdział 2

Była 7:45 a ja dopiero wyszłam z domu, na pewno się spóźnię.
Szłam tak w samotności a z kroku na krok coraz bardziej się bałam.
Do szkoły weszłam równo z dzwonkiem, biegłam do szafki (na szczęście miałam sama) szybko się przebrałam, popatrzyłam na plan gdzie mam muzykę "Sala nr 10, to pewnie na dole" pomyślałam zbiegłam po schodach iii... wpadłam na jakiegoś chłopaka "Super, po prostu bomba".
- Oj sorry nie chciałam, naprawdę przepraszam- powiedziałam zakłopotana.
- Nic nie szkodzi, moja wina- odpowiedział chłopak. Popatrzyłam na Niego i Moje serce zabiło mi mocniej... Był bardzo przystojny, wysoki blondyn o niebieskich oczach " Ale ciacho, jak mój ideał z dzieciństwa" pomyślałam- Jesteś tu nowa ?? Nie widziałem Cię wcześniej- wyrwał mnie z rozmyśleń.
-Eeee... Tak, dziś mój pierwszy dzień- wybąkałam.
- O! Jestem Matthew i w sumie też jestem nowy, ale chodzę tu już prawie 2 tygodnie.
- Miło mi jestem Jess, przepraszam ale muszę iść na lekcję- powiedziałam zmieszana.
- Spoko, mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś pogadamy- powiedział i uśmiechną się czarująco.
- Tak, też mam taką nadzieje- powiedziałam i poszłam do klasy.
Weszłam do klasy i zobaczyłam że wszyscy na mnie patrzą
- Dzień dobry- powiedziałam- przepraszam za spóźnienie.
- Nic nie szkodzi- odpowiedziała pani. Była średniego wzrostu, szczupła, miała około 40 lat. Uśmiechała się do mnie- No to może teraz przedstawię wasze nowe  koleżanki, wyjdźcie proszę na środek- Ja i dwie inne dziewczyny wyszłyśmy na środek klasy- moi drodzy to są wasze nowe koleżanki Patty- wskazała na pierwszą dziewczynę. Była wysoka,szczupła, miała długie włosy upięte w koński ogon- Tessa- Wskazała na dziewczynę obok mnie ona także była szczupła, ale niższa od Patty miała za to bardzo długie falowane włosy "śliczne" pomyślałam- I Jessica- wskazała na mnie, trochę mnie zdenerwowała bo zazwyczaj mówią do mnie Jess albo Jessy, ale nazywam się Jessica, więc się nie kłócę- to teraz musicie gdzieś usiąść hmmm może Patrycja usiądzie z Megan, Tessa z Stevem a Jessica z Miriamele.- Usiadłam obok wskazanej dziewczyny.
-Hej jestem Jessica ale mów mi Jess- powiedziałam
- Cześć jestem Miriamele- odpowiedziała uprzejmie po czym uścisnęłyśmy sobie ręce. Była ładna czarne włosy do ramion ciemniejsza skóra-ładna.
-Cześć jestem Nathan- powiedział przystojny chłopak, który stał obok naszej ławki, podał mi rękę.
- Cześć jestem Jessica- powiedziałam i także podałam rękę.
- Dobrze usiądźcie na miejsca, porozmawiacie na przerwie- powiedziała panie- otwórzcie zeszyty na...- dalej jej nie słuchałam, myślałam o Matthewie, ah jest bardzo przystojny, ale taki chłopak jak On pewnie się nie zainteresuje taką dziewczyną jak ja. Z rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek, tak wcześnie ?? Ach cudownie!
- Miriamele wiesz może co teraz mamy ?- spytałam
- Hmmm chyba Angielski.
- Mir idziesz ??- zawołał z progu Nathan
- Tak, chwile. Idziesz ?- zapytała mnie
- Jasne- i poszłyśmy.

Jak się podoba ta część ?? Dodawajcie komentarze bo nie wiem czy mam dla kogo pisać :( Przynajmniej 5 komentarzy i dodaje następną :P

3 komentarze: